Moja mistyczna droga do gwiazd .​.​.

from by ARKONA

/
  • Compact Disc (CD) + Digital Album

    Includes unlimited streaming of Konstelacja Lodu via the free Bandcamp app, plus high-quality download in MP3, FLAC and more.
    ships out within 3 days
    5 remaining

      €10 EUR or more 

     

lyrics

A gdzieś tam daleko samotny w ciemnościach
Hebanowy kruk wydrapuje oczy zdrady
By potem pozdrawiając demony śmierci
Rozwinąć swe skrzydła i odlecieć w chwale

Do granic nieba sięgające pole
Wre morderstwami, krew śniegi bryzga
Na ciała skrzepłe w spokoju kamieni
Gorąca spływa lawa rodzącej się zemsty

(tam woda wciąż była spijana przez ziemię)

Jest rzeka na wpół lodami przykryta
I niewolnicze na brzegach pochody
Nad polany ognia, ponad leśne bagna
Wznosi się mój duch jak apostoł tryumfu

Gdzieś tam dopełniał się kres mego żywota
A morda zdradziecka wciąż zatapiała
Swe dziąsła zsiniałe w mą dumną pierś
Wtedy wodę ogień pochłaniał zazdrośnie

Szalały wilki zdziczałe, o ciemność
Druzgocząc szyje, opuszczały lasy
Ja nadzieję żegnając z warg zwaliłem szeptem
Który ogromnym wołaniem się rozległ
I zdeptał swym ciężarem zdradę

Śnieżnobiały wilk naruszył dziko ciszę
Skrzydła mych kruków poniosą mą zemstę
Mój duch tymczasem powita gwiezdną mgłę
Gdzie światłość od wieków dławi się w ciemnościach...

credits

from Konstelacja Lodu, released November 30, 2003

license

all rights reserved

tags

If you like ARKONA, you may also like: